Pierwsza pomoc przedmedyczna
Uwaga! Treść rozdziału nie zastąpi 6-letnich studiów medycznych.
W codziennym życiu zdarzają się niekiedy sytuacje niebezpieczne dla zdrowia lub życia osób w Twoim otoczeniu. Każdy prowadzący strzelanie, strzelec, ale także i zwykły człowiek powinien posiadać minimum informacji na temat postępowania w razie napotkania osoby potrzebującej pomocy.
Nie możesz zatrzymać się wyłącznie na etapie informacji teoretycznych, wyczytanych jednokrotnie z poradnika. Ćwiczenia praktyczne zdecydowanie ułatwiają przyswojenie wiedzy i wzmacniają poczucie kompetencji, które zadecyduje o tym, czy dana osoba udzieli pomocy poszkodowanemu.
Warto regularnie odświeżać wiedzę na kursach, gdzie będzie okazja przejść całość procedury z AED, manekinami, uzupełnić wiadomości o pytania i odpowiedzi. Jest szereg kursów, różnej długości i intensywności, które przygotowują na wymaganym przez kursanta poziomie.
Istotą pierwszej pomocy jest zapobieżenie śmierci lub znaczącego pogorszenia stanu zdrowia. Celem nie jest całkowite wyleczenie poszkodowanego — może to być już niemożliwe albo zająć wiele miesięcy i wymagać długiej rehabilitacji. Ważne jest przedłużenie życia tak, by wyleczenie znalazło się choćby w zasięgu możliwości.
Jeśli poszkodowany nie oddycha, to trudno będzie mu istotnie zaszkodzić: już jest na granicy śmierci, od której dzielą go zaledwie minuty. Zawsze warto spróbować, bo nawet kilka minut pracy nad poszkodowanym realnie zwiększa jego szanse na przeżycie. Wykonywane czynności mają na celu przedłużyć życie do momentu przyjazdu wyspecjalizowanych służb.
W Polsce przyjazd karetki powinien średnio mieścić się w 8 minutach w mieście powyżej 10 tys. mieszkańców i w 15 minutach poza tymi obszarami. Szanse poszkodowanego znacząco rosną, jeśli uzyska pomoc specjalistów. Pierwsza pomoc ma za zadanie "dociągnąć" ratowanego do czasu przyjazdu ratowników — najważniejsze jest utrzymanie lub przywrócenie pracy serca.
W ciężkich przypadkach także ratownicy medyczni głównie przedłużają życie o kilkadziesiąt kolejnych minut, aby udało się dojechać na stół operacyjny i dopiero tam pierwotna przyczyna problemów może zostać usunięta.
Obowiązek udzielenia pomocy
W Polsce istnieje obowiązek udzielenia pomocy, a przeszkolenie z pierwszej pomocy przechodzi większość Polaków: jest to część szkolenia do prawa jazdy.
Kto człowiekowi znajdującemu się w położeniu grożącym bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu nie udziela pomocy, mogąc jej udzielić bez narażenia siebie lub innej osoby na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3. (art. 162 KK)
W prawie nie jest zdefiniowana granica, po której można uznać, że "już wystarczająco pomogliśmy". Absolutne minimum to poinformowanie służb. Mając odpowiednią wiedzę i możliwości zawsze należy robić jak najwięcej, by zwiększyć szanse osoby poszkodowanej na powrót do normalnego życia w przyszłości.
Kluczowym czynnikiem wpływającym na przeżywalność jest czas. Natychmiastowa resuscytacja krążeniowo-oddechowa pozwala podwoić, a nawet czterokrotnie zwiększyć szanse na przeżycie. Defibrylacja w ciągu 3-5 minut może zapewnić 50-70% przeżywalności. Każda minuta opóźnienia defibrylacji zmniejsza szanse na przeżycie o około 10%.
Bezpieczeństwo
Najważniejszą kwestią jest, jak zwykle w strzelectwie, bezpieczeństwo. Przed przystąpieniem do czynności podtrzymujących funkcje życiowe należy upewnić się, że nie narażamy się na ryzyko.
Na strzelnicy pierwszą czynnością jest komenda "STOP": wszyscy przerywają strzelanie, a broń — także ta należąca do poszkodowanego — zostaje rozładowana i zabezpieczona. Dopiero wtedy można bezpiecznie podejść do rannego.
Gdy w miejscu zdarzenia grozi niebezpieczeństwo: np. kable pod napięciem, nieznane związki chemiczne, pomieszczenie grozi zawaleniem, jest pożar itp. to przede wszystkim należy usunąć zagrożenie lub odciągnąć poszkodowanego w inne miejsce. Jeśli nie jest to możliwe, nie należy zbliżać się do groźnego miejsca, ograniczając się do szybkiego poinformowania odpowiednich służb i zabezpieczenia terenu, aby liczba poszkodowanych nie wzrosła.
Podczas wszystkich procedur należy zadbać o ochronę przed chorobami zakaźnymi jak HIV, wirusowe zapalenie wątroby. W tym celu bardzo pomocne są rękawiczki jednorazowe: bez nich należy unikać kontaktu z płynami ustrojowymi nieznanych osób.
Ludzie wokół zdarzenia
Prowadzący strzelanie kieruje także ludźmi. Wydawaj krótkie, konkretne polecenia konkretnym osobom: kto dzwoni, kto biegnie po apteczkę i AED, kto wychodzi po karetkę. Pozostałych odsuń od poszkodowanego, aby nie przeszkadzali i nie musieli na wszystko patrzeć.
Do przytomnego poszkodowanego mów spokojnie, informuj go o tym, co robisz i nie zostawiaj go samego. Pamiętaj też o osobie, która spowodowała wypadek: zwykle jest w silnym szoku, dlatego powinna oddać broń i pozostać pod czyjąś opieką.
Przybyłemu zespołowi ratownictwa przekaż krótko: co się stało, jakie obrażenia widziałeś, co zostało zrobione i o której godzinie założono opaskę uciskową, a także to, co wiesz o chorobach, lekach i alergiach poszkodowanego.
Akcja ratownicza
Pierwszym krokiem jest ustalenie przytomności poszkodowanego. Potrząśnij lekko leżącym poszkodowanym, zwracając się do niego "czy mnie Pan słyszy? wszystko w porządku?". Osoba przytomna nie wymaga resuscytacji, gdyż serce pracuje i mózg jest dalej dotleniony. W tym przypadku, jeśli nie występuje jednocześnie krwotok, pozwól jej przyjąć wygodną pozycję i zapytaj, co się stało, co jej dolega, czy choruje przewlekle, jakie leki przyjmuje i czy ma alergie. Te informacje przekażesz później ratownikom. Monitoruj stan poszkodowanego i w razie potrzeby wezwij pomoc.
Jeśli osoba nie reaguje, jej stan zdrowia może się szybko pogarszać. Natychmiast zadzwoń pod numer alarmowy 112 (lub 999) i włącz w telefonie tryb głośnomówiący. Zgodnie z aktualnymi wytycznymi Europejskiej Rady Resuscytacji (2025) nie czeka się z telefonem do końca oceny poszkodowanego: oddech sprawdza się już w trakcie oczekiwania na połączenie, a dyspozytor pomoże rozpoznać zatrzymanie krążenia i poprowadzi przez kolejne czynności.
Sprawdź, czy są ślady krwotoku: należy przejechać dłońmi przez poszczególne duże partie ciała (głowa, klatka, plecy, kończyny), za każdym razem sprawdzając czy na rękawiczkach nie pojawiła się krew. Zatamowanie masywnego krwotoku musi mieć miejsce przed podjęciem innych czynności. Z dużych naczyń krwionośnych wypływa znacząca ilość krwi, co może spowodować zgon w ciągu 3-4 minut.
Jeśli nie dostrzegasz intensywnego krwawienia, sprawdź czy osoba oddycha. Najpierw udrożnij drogi oddechowe: wyjmij potencjalne ciała obce z ust. Nie mając wykształcenia medycznego wyciągaj tylko to, co widać i co da się bezpiecznie chwycić; nie sięgaj palcem "na ślepo". Następnie pochyl się nad twarzą poszkodowanego i odchyl jego głowę w tył, trzymając za brodę i czoło. Usta muszą być otwarte. Prawidłowego oddechu — zatem minimum 2 oddechów w ciągu 10 sekund — szukamy przez 10 sekund, posługując się kilkoma zmysłami: patrząc na potencjalne ruchy klatki piersiowej, słuchając świstów oraz starając się wyczuć ruch powietrza.
W pierwszych minutach zatrzymania krążenia poszkodowany może wykonywać pojedyncze, wolne i głośne westchnięcia, charczeć lub łapać powietrze. To tak zwany oddech agonalny: nie jest oznaką życia, tylko objawem zatrzymania krążenia. Mogą też wystąpić krótkie ruchy przypominające drgawki — gdy ustaną, od razu oceń oddech. Jeśli masz wątpliwości co do prawidłowości oddechu u poszkodowanego, działaj tak, jakby go wcale nie było, gdyż jest to wniosek bezpieczniejszy dla poszkodowanego.
Jeśli nieprzytomny poszkodowany oddycha prawidłowo i nie doznał urazu, ułóż go w pozycji bocznej ustalonej i czekaj na przyjazd pomocy. Regularnie, co minutę, monitoruj stan jego oddechu. Osoby po urazie, np. po postrzale lub upadku, nie układa się w pozycji bocznej: pozostaje ona na plecach, a ratownik pilnuje drożności dróg oddechowych i nie przemieszcza jej bez potrzeby.
Jeśli poszkodowany nie oddycha lub oddycha nieprawidłowo, to doszło do zatrzymania krążenia. Zadaniem ratownika-amatora jest jak najszybsze podtrzymanie funkcji życiowych, które i tak zanikną jeśli poszkodowany nie trafi wkrótce do specjalistów. Połączenie z numerem alarmowym powinno już trwać. Jeśli dookoła jest kilka osób, należy wybrać z nich jedną, konkretną osobę i przekazać jej rozmowę z dyspozytorem, a drugą wysłać po AED. Jeśli nie ma nikogo, rozmowę prowadzi się samemu w trybie głośnomówiącym, aby nie blokowała pomocy poszkodowanemu. Podajemy informacje: miejsce zdarzenia, co się stało, ile osób jest poszkodowanych. Strzelnice często leżą na uboczu, więc warto wysłać kogoś do bramy lub drogi dojazdowej, aby wskazał zespołowi drogę. Jako pierwszy rozłącza się zawsze numer alarmowy: w miarę możliwości należy odpowiadać na wszystkie pytania dyspozytora.
Karetka nie czeka na koniec rozmowy telefonicznej: dyspozytor wyśle ją na miejsce tak szybko, jak to możliwe. Na podstawie kolejnych pytań dyspozytor uzyska dodatkowe szczegóły, które przekazuje już jadącemu zespołowi. Rozmowa telefoniczna nie opóźnia przyjazdu karetki, a pozwala się lepiej przygotować ratownikom medycznym.
Po wezwaniu pomocy należy rozpocząć resuscytację krążeniowo-oddechową (RKO). Poszkodowany powinien leżeć na plecach, na twardym podłożu. Ratownik klęka z boku poszkodowanego, kładąc nasadę dłoni na środku klatki piersiowej. Drugą rękę należy położyć na pierwszej, palce dłoni splecione razem.
Uciśnięcia wykonuj wyprostowanymi ramionami, posługując się siłą pleców, a nie rąk, na głębokość 5-6cm w tempie 100-120 uciśnięć na minutę. Po każdym uciśnięciu pozwól klatce piersiowej wrócić do pierwotnego kształtu, nie odrywając od niej rąk. Osoba przeszkolona co 30 uciśnięć wykonuje 2 wdechy ratownicze. Kto nie potrafi lub nie chce ich wykonywać, uciska klatkę piersiową bez przerwy.
RKO powinno być prowadzone do skutku: aż przyjedzie pomoc i przejmie poszkodowanego lub wróci oddech. Są cztery powody zaprzestania RKO: przejęcie poszkodowanego przez służby ratunkowe, niebezpieczeństwo otoczenia, wyczerpanie ratownika lub wyraźny powrót krążenia: poszkodowany porusza się, otwiera oczy i zaczyna prawidłowo oddychać.
Prawidłowo prowadzona resuscytacja to duży wysiłek: utrzymanie pracy przez 30 minut wymaga dobrej kondycji i wcześniejszego treningu. Warto spróbować uzyskać pomoc innych osób i co 2 minuty robić zmiany, możliwie bez przerywania uciśnięć. Nie należy oczekiwać filmowego przebudzenia poszkodowanego: raczej nie ma to miejsca w rzeczywistości.
Nagłe zatrzymanie krążenia (NZK) jest jedną z głównych przyczyn śmierci w Europie. U dorosłych najczęściej wynika z choroby serca, dlatego kluczowe są uciśnięcia klatki piersiowej i szybka defibrylacja.
Zawał serca i udar mózgu
Ucisk lub gniecenie w klatce piersiowej, promieniujące do szyi, żuchwy lub lewego ramienia, często z dusznością, potami, nudnościami i lękiem, to typowe objawy zawału serca. Zadzwoń pod 112, pomóż choremu przyjąć wygodną pozycję siedzącą lub półsiedzącą, uspokój go i nie pozwól na żaden wysiłek. Wytyczne zalecają, by dorosły, który nie jest uczulony na aspirynę, jak najszybciej rozgryzł i połknął 150-300mg tego leku. Jeśli chory ma własną nitroglicerynę, pomóż mu ją przyjąć. Zostań przy nim, poślij kogoś po AED i bądź gotów do rozpoczęcia RKO.
Udar mózgu rozpoznaje się prostym testem: poproś o uśmiech i sprawdź, czy nie opada kącik ust; poproś o uniesienie obu rąk i sprawdź, czy jedna nie opada; poproś o powtórzenie prostego zdania i oceń, czy mowa nie jest bełkotliwa. Każdy z tych objawów oznacza natychmiastowy telefon pod 112, bo skuteczność leczenia udaru zależy od czasu.
Oddechy ratownicze
Podczas RKO zalecane jest wykonanie dwóch wdechów ratowniczych na każde 30 uciśnięć serca. Każdy wdech trwa około sekundy i powinien spowodować widoczne uniesienie klatki piersiowej; nie należy wdmuchiwać powietrza zbyt mocno. Przerwa w uciśnięciach na oba wdechy ma być jak najkrótsza. Bezpośredni kontakt z ustami poszkodowanego wiąże się z ryzykiem zakażenia, dlatego w apteczce warto mieć specjalną maseczkę z zaworem zwrotnym, która izoluje od płynów ustrojowych.
Dla wielu osób wykonanie sztucznego oddychania jest trudne nawet z maseczką, zwłaszcza gdy poszkodowany jest brudny, zaśliniony lub zakrwawiony.
W takich przypadkach lepiej jest pominąć oddychanie i skupić się na uciśnięciach klatki piersiowej: bez pracy serca człowiek umiera w kilka minut. We krwi nadal jest sporo tlenu, który wystarczy do utrzymania mózgu przy życiu (a same wdechy ratownicze często i tak są wykonywane nieprawidłowo), jeśli tylko zostanie tam przepompowana.
Dysponując odpowiednim sprzętem i wystarczającą ilością odwagi, warto wykonywać wszystkie możliwe czynności pomagające poszkodowanemu.
AED
AED, czyli automatyczny, zewnętrzny defibrylator to urządzenie, które diagnozuje nieprawidłowy rytm serca u poszkodowanego i kieruje resuscytacją, prowadząc ratownika przez wszystkie niezbędne kroki. Takie urządzenia są obecne w dużej liczbie budynków użyteczności publicznej: urzędy, centra handlowe, szkoły, budynki biurowe. W przypadku stwierdzenia braku oddechu, dysponując AED należy zawsze użyć urządzenia: może tylko pomóc. AED nie wyzwoli wyładowania, jeśli nie jest ono potrzebne, więc nie da się nim przypadkiem zaszkodzić. Warto zawczasu sprawdzić, gdzie znajduje się najbliższy defibrylator; w razie zdarzenia wskaże go także dyspozytor numeru alarmowego.
Aby AED mogło zdiagnozować i pomóc poszkodowanemu, należy je uruchomić i przykleić elektrody zgodnie z rysunkiem na urządzeniu: zwykle jedną poniżej prawego obojczyka, obok mostka, a drugą na lewym boku klatki piersiowej, poniżej pachy. Do chwili gotowości urządzenia druga osoba nie przerywa uciśnięć.
Elektrody przykleja się wyłącznie na gołą skórę, więc wcześniej należy rozciąć ubranie, np. za pomocą nożyczek ratowniczych. W przypadku intensywnego owłosienia zalecane jest częściowe ogolenie miejsc, gdzie przyklejone będą elektrody, o ile nie opóźni to defibrylacji. Mokrą lub spoconą skórę trzeba wytrzeć do sucha, a plastry z lekami odkleić. Elektrody nie nakleja się na wszczepiony rozrusznik serca, widoczny jako zgrubienie pod skórą poniżej obojczyka, tylko obok niego. Biustonosz wystarczy odsunąć, jeśli nie przeszkadza w prawidłowym ułożeniu elektrod na gołej skórze.
AED będzie wydawało odpowiednie komendy, których należy przestrzegać. Między innymi, w trakcie diagnozy, czy podczas defibrylacji nie wolno dotykać poszkodowanego.
AED nie zwalnia z wykonywania resuscytacji: automat zarządzi RKO jeśli zaburzenie rytmu serca nie będzie nadawało się do defibrylacji, a także w przerwach od impulsów. Zaraz po wyładowaniu należy wrócić do uciśnięć.
Inne nagłe zachorowania
Jeśli osoba chorująca na cukrzycę nagle zaczyna zachowywać się dziwnie, blednie, poci się, drży lub jest splątana, przyczyną może być zbyt niski poziom cukru. Przytomnemu, który może połykać, podaj 15-20g glukozy w tabletkach, a gdy ich nie ma: słodzony napój, sok owocowy lub garść cukierków. Jeśli po 15 minutach objawy nie ustępują, podaj cukier ponownie i wezwij pomoc. Nieprzytomnemu niczego nie wkłada się do ust.
Zadławienie podejrzewaj, gdy ktoś nagle nie może mówić, zwłaszcza podczas jedzenia. Zachęcaj go do kaszlu. Gdy kaszel staje się nieskuteczny, pochyl poszkodowanego do przodu i wykonaj do 5 mocnych uderzeń między łopatki, a jeśli to nie pomoże — do 5 uciśnięć nadbrzusza. Powtarzaj obie czynności na zmianę i wezwij pomoc. Jeśli poszkodowany straci przytomność, rozpocznij RKO.
Na strzelnicach otwartych zdarzają się użądlenia. Duszność, świszczący oddech, obrzęk ust lub języka, pokrzywka i nagłe osłabienie po użądleniu oznaczają ciężką reakcję alergiczną. Zadzwoń pod 112, pozostaw poszkodowanego w pozycji siedzącej lub leżącej i pomóż mu użyć jego własnej autostrzykawki z adrenaliną, którą podaje się w zewnętrzną część uda.
Krwotok
Krwotoki są typem obrażeń, który na strzelnicy może być wyjątkowo groźny. Przy postrzale często uszkodzeniu ulegają duże naczynia krwionośne. Swobodny wypływ krwi zabija w ciągu kilku minut.
Najważniejsze jest opanowanie krwawienia. Załóż rękawiczki i natychmiast mocno uciśnij ranę dłonią, najlepiej przez gazę lub opatrunek hemostatyczny. Bezpośredni ucisk to pierwszy krok zalecany przez wytyczne Europejskiej Rady Resuscytacji (2025) i często wystarcza: trzeba go utrzymać przez co najmniej kilka minut, a po zatrzymaniu krwawienia założyć opatrunek uciskowy.
Jeśli zagrażające życiu krwawienie z kończyny nie ustaje pod uciskiem, należy jak najszybciej zastosować opaskę uciskową. Przy postrzale, gdy krew tryska lub szybko tworzy kałużę, nie warto z tym zwlekać. Może to być specjalnie opracowana opaska, zwana też stazą taktyczną lub też zwykła chusta trójkątna. Fabryczna staza jest łatwiejsza w poprawnym założeniu i działa wyraźnie lepiej od opasek improwizowanych.
Zakłada się ją 5-7cm powyżej krwawiącego miejsca, ale nigdy na stawie: jeśli wypada tam kolano lub łokieć, opaska trafia nad staw. Staza musi być zaciągnięta tak mocno, aż krwawienie całkowicie ustanie. Jest to bolesne dla poszkodowanego i tak ma być. Jeśli krew nadal płynie, zakłada się drugą opaskę tuż powyżej pierwszej. Po założeniu opaski zapisz aktualną godzinę (na poszkodowanym, na opasce, w smsie). Ta informacja jest przydatna w dalszych krokach procedury medycznej. Raz założonej opaski nie luzuj i nie zdejmuj — zrobi to personel medyczny — i nie zasłaniaj jej ubraniem ani kocem, by ratownicy od razu ją zauważyli.
Jeśli krwawienie pochodzi z miejsca, gdzie opaski nie da się założyć: pachwina, pacha, to drogą zatrzymania upływu krwi jest upakowanie rany. W tym celu należy ciasno wpychać do rany gazę wypełniającą, najlepiej hemostatyczną, lub zwinięty bandaż, aż wypełni się ją całkowicie, a następnie mocno uciskać. Tak upchane miejsce należy owinąć opatrunkiem uciskowym, maksymalizując presję na ranę.
Istnieje wiele miejsc, dla których ciężko o skuteczne metody tamowania krwawienia (głowa, szyja, brzuch, miednica). Tam, gdzie to możliwe, stosuje się bezpośredni ucisk, ale pomóc może głównie szybka pomoc lekarska. Przy ranie brzucha poszkodowanego układa się na plecach z nogami ugiętymi w kolanach. Wydostających się na zewnątrz jelit nie wolno wpychać z powrotem: przykrywa się je wilgotnym, jałowym opatrunkiem i folią.
Przedmiotu tkwiącego w ranie, na przykład odłamka lub dużej drzazgi, nie należy wyciągać: może on uciskać uszkodzone naczynie. Obłóż go opatrunkami tak, aby się nie poruszał, a krwawienie tamuj uciskiem wokół niego.
Wstrząs
Duża utrata krwi prowadzi do wstrząsu: narządy przestają dostawać tlen, co bezpośrednio zagraża życiu, także wtedy, gdy krwawienie jest wewnętrzne i go nie widać. Objawy to blada, chłodna i spocona skóra, szybki oddech, szybkie i słabo wyczuwalne tętno, silne pragnienie, niepokój, a później senność i splątanie.
Poszkodowanego we wstrząsie ułóż płasko na plecach i chroń przed utratą ciepła: odizoluj od zimnego podłoża i okryj kocem ratunkowym. Wychłodzony organizm gorzej krzepnie, więc okrycie rannego jest częścią tamowania krwotoku, a nie tylko kwestią komfortu. Nie podawaj nic do jedzenia ani picia i stale kontroluj przytomność oraz oddech.
Odma opłucnowa
Odma powstaje w wyniku przerwania ciągłości płuca. Często rozszczelnieniu ulega także skóra klatki piersiowej i opłucna, np. w wyniku przebicia, przestrzelenia. Płuco pracuje w szczelnym worku — opłucnej — na zasadzie różnicy ciśnień. W momencie, gdy pojawia się nieszczelność, wyrównujące się ciśnienie gazów wypełni przestrzeń między płucami, a ścianami klatki piersiowej powietrzem, co będzie pogłębiało zapaść płuc i uniemożliwi prawidłowy oddech.
Na ranę drążącą klatki piersiowej wskazują: duszność, ból nasilający się przy oddychaniu, syczenie powietrza lub bąbelki krwi w ranie. Sprawdź także plecy w poszukiwaniu rany wylotowej. Przytomnemu poszkodowanemu pomóż przyjąć pozycję półsiedzącą, w której łatwiej oddychać.
Aktualne wytyczne Europejskiej Rady Resuscytacji (2025) zalecają, by otwartą ranę klatki piersiowej pozostawić odsłoniętą. Nie zaklejaj jej szczelnie folią ani zwykłym opatrunkiem: zamknięcie ujścia powietrza może doprowadzić do odmy prężnej, w której rosnące ciśnienie uciska drugie płuco i serce. Krwawienie z rany tamuj bezpośrednim uciskiem.
Osoba przeszkolona może użyć specjalnego opatrunku wentylowego (chest seal z zastawką), który da powietrzu szansę wyjść z jamy opłucnowej, ale nie pozwoli na wdarcie się powietrza z zewnątrz. Po jego naklejeniu trzeba stale obserwować oddech poszkodowanego oraz to, czy zastawki nie zablokowała krew lub skrzep.
Najczęstsze rany na strzelnicach
Strzelnice to bezpieczne miejsca i na szczęście sytuacje alarmowe zdarzają się rzadko. Postrzały (niebędące samobójstwami) zdarzają się nie częściej niż co kilka lat i zwykle wynikają ze zbiegu dużej głupoty i nie mniejszego pecha.
Znacznie większe żniwo niż pociski, zbierają bodźce spotykane w życiu codziennym: upały, wcześniejszy słaby stan zdrowia, problemy związane z wiekiem. Szykując się na scenariusze pierwszej pomocy, nie należy skupiać się wyłącznie na zagrożeniach związanych z bronią, gdyż nie będą one stanowiły zbyt dominującego odsetka.
Na strzelnicach warunki bywają spartańskie i nietrudno także o zadrapania, skaleczenia, skręcenia i inne urazy wynikające z ostrych krawędzi, drzazg lub upadków. W zdecydowanej większości przypadków nie są to jednak zdarzenia powodujące ryzyko utraty życia: wystarczy taką osobę wysłać na najbliższy SOR lub tylko opatrzyć.
Upał, przegrzanie i omdlenie
Ból i zawroty głowy, nudności, kurcze mięśni, osłabienie i obfite pocenie się w upalny dzień to objawy przegrzania. Taką osobę należy odsunąć od stanowiska, przenieść w cień, zdjąć z niej nadmiar odzieży i wyposażenia, chłodzić oraz podać jej chłodną wodę lub napój izotoniczny.
Splątanie, pobudzenie, drgawki lub utrata przytomności u przegrzanej osoby oznaczają udar cieplny, który jest stanem zagrożenia życia. Zadzwoń pod 112 i natychmiast chłodź poszkodowanego wszelkimi dostępnymi sposobami: polewaj zimną wodą, okładaj mokrymi ręcznikami i lodem, zwłaszcza szyję, pachy i pachwiny, i wachluj. Chłodzenie prowadzi się przez około 15 minut lub do ustąpienia objawów. Obowiązuje zasada: najpierw chłodzenie, potem transport. Osobie z zaburzeniami świadomości nie podaje się nic do picia.
Omdlenie zwykle poprzedzają zawroty głowy, mroczki przed oczami, nudności i zimny pot. Gdy strzelec zgłasza takie objawy lub wyraźnie blednie, przerwij strzelanie i przejmij od niego broń, zanim upadnie. Posadź go lub połóż; omdleniu może zapobiec mocne napinanie mięśni nóg i ramion.
Osobę, która zemdlała, połóż na plecach i unieś jej nogi. Przytomność powinna wrócić w ciągu kilkudziesięciu sekund. Sprawdź, czy przy upadku nie doszło do urazu. Jeśli poszkodowany nie odzyskuje przytomności, oceń oddech i postępuj tak, jak z każdą osobą nieprzytomną.
Oparzenia
Lufa, tłumik i świeżo wyrzucone łuski są na tyle gorące, by oparzyć skórę. Oparzone miejsce należy jak najszybciej chłodzić chłodną, bieżącą wodą, przez 20 minut, a potem luźno osłonić jałowym opatrunkiem, na przykład hydrożelowym.
Wyposażenie apteczki
Każda osoba prowadząca strzelanie większej grupy osób powinna dysponować apteczką. Apteczka jest "na wszelki wypadek", więc warto w niej trzymać także środki grubszego kalibru niż plaster na skaleczenie.
Przykładowe składniki niezłej apteczki:
- opatrunek indywidualny typu izraelskiego lub Olaes Modular, szerokość 4" lub 6"
- opaska zaciskowa (staza taktyczna) np. SOFTT-W
- opatrunek hemostatyczny
- gaza wypełniająca zrolowana (tactical gauze)
- gazy opatrunkowe 1m2 i 0.5m2
- plaster uniwersalny do przycięcia + plastry wodoodporne
- taśma / przylepiec
- wentylowany opatrunek typu chest seal
- rękawiczki jednorazowe
- rurka nosowo-gardłowa
- bandaże
- nożyczki ratownicze
- marker
- szyna splint
- koc ratunkowy (folia termiczna)
Warto dołożyć maseczkę do sztucznego oddychania z zaworem zwrotnym, opatrunek hydrożelowy na oparzenia i sól fizjologiczną do przemywania ran, a także glukozę w tabletkach lub żelu oraz aspirynę 300mg. Używaj tylko tego sprzętu i tych leków, w których stosowaniu zostałeś przeszkolony: dotyczy to zwłaszcza rurki nosowo-gardłowej i opatrunku na ranę klatki piersiowej.
Tego typu skład apteczki powinien pozwolić na reakcję na większość niebezpieczeństw, z którymi może się zmierzyć osoba bez wykształcenia medycznego. Gotowe zestawy można także kupić w sklepach internetowych dla ratowników. W zależności od ceny jego wyposażenie będzie mniej lub bardziej obszerne. Dla cywilów wystarczy apteczka za 600-800 zł. Taki zestaw powinien utrzymać ważność artykułów medycznych przez około 3 lata zgodnie z datami na opakowaniach i zapewne 5-8 lat, gdy nie ma innego wyjścia.
Jak oceniasz tę lekcję?
Jedno kliknięcie pomoże rozwijać najbardziej potrzebne materiały.